Maluch wśród cyferek

Z nauką liczenia wcale nie trzeba czekać do chwili pójścia dziecka do przedszkola. Dlaczego warto postawić na zabawę z cyferkami w domowym zaciszu i jak się do tego zabrać?

Sposób na cyfry

Przy nauce liczb – podobnie jak w wielu innych aspektach wczesnej edukacji – ważną rolę odgrywa rodzic. To bowiem w domowym zaciszu dziecko najczęściej stawia pierwsze kroki w nabywaniu podstawowych umiejętności rozróżniania liter,  cyfr, kolorów i innych przydatnych zdolności.  Dopiero później przychodzi pora na udoskonalanie tych umiejętności w przedszkolu i w szkole podstawowej. Mama lub tata – jako pierwsi nauczyciele – mają dziś szerokie pole do popisu i mogą liczyć na wiele rozwiązań ułatwiających im wspólną zabawę i naukę z pociechą. Kłaniają się tutaj różnorodne pomoce dydaktyczne – klocki cyferkowe oraz gry, które uczą i bawią. W oceanie gier planszowych dla dzieci każdy rodzic bez trudu odnajdzie dokładnie taką, dzięki której jego pociecha znacznie szybciej i łatwiej zapozna się ze światem liczb i prostych działań matematycznych.

To się może przydać

Jednym z przykładów takiej gry edukacyjnej jest gra puzzlowa „Poznaję cyferki” (Adamigo). Nieskomplikowana układanka często stosowana w przedszkolach przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci. Składa się z 30 dwuczęściowych tafelków, na których znajdują się cyfry. To właśnie od tego typu gier wiele maluchów rozpoczyna swoją przygodę w świecie liczb. Jej dużym atutem jest staranne i estetyczne wykonanie oraz barwne rysunki, które przykuwają uwagę dziecka. Podobnym akcesorium jeżeli chodzi o „skale trudności” są tradycyjne klocki drewniane z cyferkami (AmiPlay), które oprócz tego, że uczą rozpoznawania cyfr dodatkowo doskonalą zdolności manualne malucha.

Kolejną godną uwagi grą edukacyjną jest układanka „Kto silniejszy?” (Adamigo). Przeznaczona również dla młodych graczy od 4 roku życia, prezentuje niekonwencjonalne i pomysłowe podejście do nauki cyfr. Zwierzątkom, które przedstawione są na 48 plakietkach przypisana jest siła w liczbach od 1 do 12. Gry uczą uszeregowania i kolejności liczb – która liczba stoi przed którą. Służy do tego załączony na każdej plakietce graf, dzięki któremu odczytuje się siłę zwierzątka, a przez to „siłę” liczby.

Nauka i zabawa czyli nic na siłę.

Aby nauka liczenia była dla pociechy wesołą, a zarazem owocną przygodą, najlepiej potraktować ją w kategoriach zabawy. Dzięki temu stanie się ona bardziej efektywna, a maluch nawet przez moment nie będzie się nudzić. Oczywiście taka forma wymaga większego zaangażowania ze strony rodziców, ale nie trzeba udowadniać, że jest to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie dziecku pełnowartościowej i efektywnej rozrywki.

kto_silniejszy



Brak komentarzy

Skomentuj