Zabawy matematyczne dla 4-latka cz.II

Chciałam zaproponować dwie proste zabawy matematyczne z wykorzystaniem kostki do gry. Tradycyjna kostka ma ten atut, iż można z nią ćwiczyć liczenie do 6, z czym 4-latek powinien świetnie sobie poradzić. Podczas zabaw proszę zwrócić uwagę na 2 aspekty.

Po pierwsze maluch rzucając kostką, za każdym razem przelicza oczka, oznacza to, że nie potrafi jeszcze po układzie oczek odczytać intuicyjnie ilości tak jak dorosły. Na początku stara się wyrzuconą liczbę oczek przeliczyć dodatkowo na palcach warto, więc mu zasugerować, że wystarczy liczyć oczka od razu na kostce.

Po drugie częste ćwiczenia powodują, że 4-latek jest w stanie rozpoznać po układzie oczek cyfry od 1 do 3, wyższe wartości sprawiają mu jeszcze problem.

Bez wątpienia w tym wieku kostka powinna wejść na stałe do zabaw dziecięcych, co oznacza również, że nasze dziecko wyrasta z gier memo i można zacząć wprowadzać bardzo proste gry planszowe.Bardzo ważne jest również wprowadzenie pojęcia „zasady gry”. Trzeba dziecku wytłumaczyć, co to słowo znaczy, oraz jak najprościej opowiedzieć, na czym zabawa polega.

Do pierwszej zabawy, którą roboczo nazwałam „budujemy wieżę” potrzebne będą nam klocki (lego lub inne) oraz klasyczna kostka do gry. Grając we dwójkę wprowadzamy zasadę naprzemiennego rzucania kostką, najpierw dziecko potem mama, co często nie jest dla malucha oczywiste i chce rzucać kostką raz za razem. Po rzuceniu kostką dziecko przelicza liczbę oczek, a następnie taką samą liczbę klocków musi złączyć ze sobą. Potem robi to samo kolejna osoba. W całej grze chodzi o to, kto w 5 rzutach (może być więcej) złączy ze sobą najwięcej klocków, czyli zbuduje najwyższą wieżę. Gdy skończą nam się klocki i kolejki, porównujemy ze sobą zbudowane wieże, prosząc malucha, aby określiło, która jest większa a która mniejsza. Gdy mamy większą ilość uczestników prosimy 4-latka, aby ustawił wieże od najmniejszej do największej, z czym może mieć większy problem.

Pojęcie większe-mniejsze dla 4-latka jest zrozumiałe, jeśli jednak położymy przed dzieckiem zbiory z różną ilością przedmiotów i poprosimy o poszeregowanie wg. wielkości, będzie miał z tym jeszcze duży problem.

Druga zabawa, jaką chciałam zaproponować, to wykonanie prostej gry planszowej. Można ją narysować razem z maluchem na kartce papieru, to naprawdę świetna zabawa. Ustalamy linię startu i mety i po kolei rzucamy kostką. Tak jak pisałam wyżej 4-latek będzie najpierw przeliczał na kostce wyrzucone oczka a potem ruszał pionkiem. Warto wprowadzić do gry 2-3 proste przeszkody, typu po najechaniu na dane pole możesz przesunąć się o dodatkową liczbę oczek lub cofnąć.

Wszystkie te zabawy można powtarzać 2-3 razy, potem 4-latek traci zdolność koncentracji. Chciałam zaznaczyć, iż gra planszowa budzi wiele emocji i dziecko w tym wieku nie radzi sobie jeszcze z przegraną, dlatego nie należy kłaść nacisku na ten aspekt gry.

 



3 komentarze




Skomentuj