W starej, przedwojennej książce poświęconej zabawom dla dzieci znalazłam taki oto tekst: „Kiedy trzeba znaleźć jednostkę lub partję do rozpoczęcia zabawy, najlepiej zarządzić losowanie.” I dalej widniał tekst wyliczanki, którą zna każde pokolenie: Entliczki, pentliczki, czerwone stoliczki, na kogo wypadnie, na tego bęc.
Tak właśnie zaczyna się historia wyliczanek w Polsce.
Czym są wyliczanki dla dzieci?
Wyliczanka to krótki, rytmiczny wiersz używany przez dzieci do losowania — kto zaczyna zabawę, kto jest berkiem, kto się chowa. Działają jak dziecięca wersja rzutu monetą, tylko że w grupie, z gestem i śmiechem.
W moich dziecięcych wspomnieniach wyliczanki były sercem każdej podwórkowej zabawy. Jedno dziecko stawało w środku kółka i palcem wskazywało kolejno dzieci w rytm słów. Na kogo wypadło ostatnie słowo — ten albo wychodził z gry, albo zaczynał.
Dlaczego wyliczanki są ważne dla rozwoju dziecka?
Choć wyglądają jak zwykła zabawa, wyliczanki oddziałują na kilka obszarów rozwoju jednocześnie:
- Rozwój językowy i fonologiczny — rytmiczne rymowanki ćwiczą słuch fonemiczny, czyli umiejętność rozróżniania dźwięków mowy. To fundament nauki czytania.
- Matematyka przez zabawę — wyliczanki z liczbami uczą sekwencji, odliczania i porównywania ilości, zanim dziecko trafi do szkoły.
- Kompetencje społeczne — akceptacja losowego wyniku, czekanie na swoją kolej, poszanowanie zasad grupy.
- Pamięć i koncentracja — zapamiętywanie rymowanki i śledzenie rytmu angażuje uwagę i pamięć roboczą.
- Dziedzictwo kulturowe — wspólne recytowanie wyliczanek, które pamiętają dziadkowie, buduje więź między pokoleniami.
Entliczek – pentliczek
czerwony stoliczek,
na kogo wypadnie,
na tego – bęc!
Jeden ,dwa, jeden, dwa,
pewna pani miała psa.
Trzy i cztery, trzy i cztery,
pies ten dziwne miał maniery.
Pięć i sześć, pięć i sześć,
pies ten kości nie chciał jeść.
Siedem, osiem, siedem, osiem,
wciąż o lody tylko prosił.
Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć,
kto te lody mu przyniesie?
Może ja, może Ty?
Licz od nowa: raz, dwa, trzy!
Ele mele dudki,
Gospodarz malutki,
Gospodyni jeszcze mniejsza,
Ale za to zaradniejsza.
Ene due rabe,
bocian połknął żabę,
a później Chińczyka,
co z tego wynika,
raz, dwa, trzy, wychodź ty.
Wpadła Bomba do piwnicy
napisała na tablicy
ES O ES głupi pies
Jeden Oblał się benzyną
Drugi dostał w łeb cytryną
a trzeciego gonią psy
I wypadniesz Raz Dwa Trzy
Za żelazne drzwi numer Sto Dwadzieścia Trzy
Trumf, trumf misia bela.
Misia asia konfacela.
Misia a, misia be,
misia asia
konface.
Aniołek Fijołek Różna Bez
Konwalia Balia Wściekły Pies
Entliczek – pentliczek,
czerwony stoliczek,
na kogo wypadnie,
na tego – bęc!
Raz, dwa, trzy, cztery, maszeruje Huckelberry.
Za nim idą Pixi, Dixi, wykąpane w proszku Ixi.
A za nimi krowy dwie, wykąpane w proszku E.
Pałka zapałka dwa kije, kto się nie chowa ten kryje.
Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy,
ES O ES głupi pies. Tam go nie ma, a tu jest.
Ene due like fake, torba borba ósme smake, deus deus kosmateus i morele baks.
Trumf, trumf, Misia, bela
Misia, Kasia, konfacela.
Misia a, Misia be,
Misia, Kasia konface
Pan Sobieski miał trzy pieski –
czerwony, zielony, niebieski.
Raz, dwa, trzy,
po te pieski idziesz ty.
Jedzie marynarz na okręcie, zgubił majtki na zakręcie.
Pałka, zapałka, dwa kije, kto się nie schowa, ten kryje!
Spadła gruszka do fartuszka,
a za gruszką dwa jabłuszka,
a śliweczka spaść nie chciała,
Bo śliweczka niedojrzała.
Raz dwa trzy, wychodzisz Ty!
Choć na pierwszy rzut oka wyliczanki mogą nie mieć wiele wspólnego z matematyką, w rzeczywistości wprowadzają dzieci w świat liczb. Przez powtarzanie sekwencji i liczenie, maluchy rozwijają podstawowe umiejętności matematyczne. Wyliczanki z liczbami pomagają zrozumieć koncepcję liczenia, porównywania ilości i wprowadzenia do bardziej złożonych działań matematycznych w przyszłości.
Wyliczanki są częścią dziedzictwa kulturowego, które przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Wspólne recytowanie rymowanek może stać się sposobem na budowanie relacji między dziećmi a dorosłymi, zwłaszcza dziadkami, którzy często pamiętają wyliczanki z własnego dzieciństwa. To nie tylko forma zabawy, ale także budowanie więzi i wspólnego czasu spędzanego na śmiechu i radości.
