Samolot – by niejadek zjadł obiadek

Dziś propozycja zabawy z posiłkiem dla tych rodziców, którzy mają problem z karmieniem malucha.

Zazwyczaj, kiedy widzimy, że dziecko nie wyraża chęci na dalsze przyjmowanie posiłku prosimy by zjadło za mamusię, za tatusia i wymieniamy wszystkich bardziej znanych członków rodziny. Czasami wystarczy ubarwić posiłek dodatkowym gadżetem np. nowym kolorowym talerzykiem lub kubkiem z ulubionym bohaterem. Gdy jednak pomysły się kończą można jeszcze zaskoczyć malucha samolotem z łyżki. Zapewniam że każda buzia otworzy się z radością :).

statek1

statek2

statek4

statek3

 



3 komentarze

  • Natalia napisał(a):

    Jestem mamą cztero latka i dzięki wam je wszystko co mu podam.wasza strona jest ciekawa i często z niej korzystam poleciłam innym mamą pozdrawiam

  • Bibliotekarka napisał(a):

    Pracuję w małej bibliotece i często korzystam z Waszych podpowiedzi.Stronka jest naprawdę super i polecam ją swoim koleżankom.Dziękuję za duże ułatwienie w prowadzeniu zajęć dla maluchów,a co jest niezmiernie ważne,znaleźć tu można pomysły na zabawy i zajęcia dla różnych grup wiekowych. Pozdrawiam 🙂

  • kk napisał(a):

    Strona jest świetna, propozycje zabaw również, ale z jedzenia nie można robić zabawy. To jest coś naturalnego, jak pójście siusiu. Trzeba zaufać dziecku jeżeli nie chce jeść, że nie jest już głodne, albo nie ma ochoty. Przecież my jako dorośli ludzie nie chcemy żeby ktoś nam ciągle zaglądał do talerza i wydaje mi się, że tak samo należy postępować z dzieckiem. Musi się nauczyć samo oceniać kiedy jest głodne, a kiedy nie, a jeśli będzie to na pewno o tym powie. Ważne są wspólne posiłki- nie chcesz jeść, dobrze rozumiem, ale poczekaj aż my zjemy, bo jesteśmy głodni. Maluch dużo chętniej będzie jadł jeżeli nie będzie do tego zmuszany, a takie „dodatki” do jedzenia w postaci samolotu zachęcą, ale tylko na chwilę, dużo lepszą „zabawą” będzie dać maluchowi samemu jeść nawet rączkami, niż go karmić




Skomentuj